Zdrowie Psychiczne

Przesądy, hipochondria i co tak naprawdę mówi mój niepokój

Mój terapeuta uważa, że ​​jestem przesądny co do mojego lęku. Któregoś wieczoru wyznałem jej rytuał, przez który przechodzę codziennie, podczas gdy tak się nie stanie niespodzianka tych, którzy są mi bliscy, niekoniecznie szczegółowo opisałem. Jestem hipochondrykiem i każdego dnia diagnozuję u siebie inną dolegliwość. Ból głowy szybko staje się guzem mózgu, pulsacją gdzieś w moim ciele tętniakiem, nowym piegiem, rakiem skóry. Mogę spędzać godziny na skupieniu się na mojej diagnozie; ostatecznie zrozpaczony, gdy moje myśli kierują się w stronę wszystkich rzeczy, których nie będę w stanie zrobić do czasu mojej nieuniknionej, przedwczesnej śmierci.

Jesteś przesądny, mówi, gdy zdaję sobie sprawę, mówiąc to głośno, ile mojego prawdziwego życia, moich dni w zdrowym, aktywnym ciele, przegrywam z tym rytuałem. Martwisz się, że jeden dzień, w którym mentalnie nie doprowadzisz rytuału do śmierci, będzie dniem, w którym wyimaginowana dolegliwość cię zabije.



Rytuał ewoluował z biegiem czasu. W szkole średniej mój najlepszy przyjaciel i ja uważaliśmy, że jeśli powiemy drugiemu na głos, czego się boimy, to się nie spełni. Dziś jest to rak płuc, oznajmiłem z powagą, łącząc każdy z naszych domowych telefonów stacjonarnych, kiedy opisywałem moje objawy, i pozwoliłem jej delikatnie przywrócić mnie do rzeczywistości mojego zdrowego ciała.

Teraz rytuał istnieje głównie w mojej głowie, chociaż większość nocy zwracam się do swojego chłopaka i zaczynam od nogi… Zatrzymać , powie, zanim będę mógł szczegółowo opisać wyimaginowany skrzep krwi, który powstał w ciągu ostatnich 30 minut moich myśli.

Ale, jak twierdzi mój niepokój, a co jeśli jest skrzep krwi? A co, jeśli dzisiaj, to jest prawdziwe, a ty trzymasz buzię na kłódkę, a potem przychodzą ratownicy medyczni i nie ma sposobu, aby poprowadzić ich do prawdy, pomóc mi w wyzdrowieniu, mówiąc im szybko, to skrzep krwi, powiedziała mi , żeby mogli wtedy zrobić wszystko, co ty zrobisz, aby naprawić zakrzep krwi?



To wyczerpujący cykl. Mój terapeuta myśli, że marnuję swoją kreatywność; dzień po dniu wymyślanie fatalnych warunków zamiast pisania, rysowania, myślący .

Myślę o tym, jak czas, który spędzam na mówieniu o sobie, mógłby zostać spędzony na budowaniu siebie - nowe umiejętności lub talenty, częstsze prace…

Jak możesz wykorzystać tę moc mózgu, tę kreatywność? Ona zapyta.



… Napisać książkę o śmierci? to moja szczera odpowiedź.

Jest sceptyczna, a ja nie mówię poważnie, ale Bóg jeden wie, że spędziłem wystarczająco dużo czasu na wyobrażaniu sobie własnej śmierci, żeby wypełnić powieść.

Następnego dnia myślę o naszej rozmowie. Co mogę zrobić z czasem, który spędzam, bojąc się przyszłości? Jeśli rytuał nie był częścią mojej rutyny, jeśli WebMD nie była często odwiedzaną witryną.

Myślę o tym, jak czas, który spędzam na mówieniu o sobie, mógłby zostać spędzony na budowaniu siebie - nowe umiejętności lub talenty, częstsze publikacje… Nawet oglądałbym odcinek w serwisie Netflix bez zmartwienia mózgu odciągającego mnie od otępiającej treści programu .

Może nie potrafię pozbyć się niepokoju, ale myślę o tym, czego trzeba by nie polegać na przesądach, rytuałach - pozwolić im odejść. Ponieważ u podstaw odpuszczania leży strach, strach przed tym, jakie nieznane rytuały mogą zająć miejsce moich autodiagnozy; strach przed nieznanym, czyli właśnie tym, czym jest lęk. I tylko może , strach jest większy niż a co jeśli jest gorzej ? Może strach jest rozliczeniem z moim pełnym potencjałem, co mogłoby się stać, gdybym spędził więcej czasu na robieniu, a mniej na przedzieraniu się przez wieloletni proces. Wiem, że wykopywanie się poza sam rytuał przynosi korzyści. Wiem, że proces zaczyna się od uznania i chęci zmiany. I może na dziś wystarczy.

Wyróżniony obraz wg Davide Ragusa