Obraz Ciała I Ciała

Plus Size nie jest szkodliwy, otacza go fatfobia

W ciągu ostatnich kilku lat odbyło się wiele debat na temat tego, czy etykieta „plus size” jest pozytywna, czy negatywna dla kobiet. Modelki dla puszystych, agencje modelek, blogerzy stylowi i projektanci mody spotkali się, aby zachęcić ludzi do tego upuść etykietę . Sprzedawcy detaliczni, którzy uwzględniają wszystkie rozmiary lub obsługują specjalnie rynek dużych rozmiarówupuszczenie etykiety lub znalezienie mniej obciążonego terminuaby przekazać, sprzedają odzież w szerokiej gamie rozmiarów.

Plus size, podobnie jak wiele etykiet, to taki, który niektórzy przyjmują, a inni się uchylają. I, podobnie jak wiele etykiet, miał być praktycznym deskryptorem, ale zaczął mieć inne konotacje i piętno. W 1922 roku Lane Bryant przeszło od opisywania swoich klientów jako „otyłych” do reklamowania swoich towarów jako Misses Plus Sizes. Termin ten był początkowo używany dla sprzedawców detalicznych jako sposób na łatwe przekazanie informacji o rozmiarach sprzedawanych ubrań. Ale z biegiem czasu termin ten został powiązany z niezliczonymi fatfobicznymi konotacjami, które nasze mizoginistyczne, obsesyjne na punkcie piękna społeczeństwo mocno trzyma. Ponieważ wszyscy wiemy, że jeśli chodzi o nasze społeczeństwo, absolutnie najgorszą rzeczą, jaką może zrobić kobieta, jest otyłość.



Większość mojej frustracji związanej z debatą na temat plus size w branży modowej wiąże się z efektami intensywna fatfobia w społeczeństwie . Większość modeli plus size, które są częścią #droptheplus i #plusisequal, to osoby, które zajmują się modą w dużych rozmiarach, np. Ashley Graham i Stefania Ferrario , ale których marki detaliczne nie uznają za plus size. I chociaż rozumiem, jak frustrujące musi być częściowe dopasowanie etykiety, jako sama gruba kobieta w dużych rozmiarach sprawia, że ​​zastanawiam się, czy ich problem z nazywaniem modelek plus size polega wyłącznie na pragnieniu włączenia do branży modowej, czy też ponieważ nie chcą być bezpośrednio związani z otyłością. Inny modelki plus size i blogerki modowe tak jak Tess Holliday, Kat Stroud i Naomi Griffiths uważają, że etykieta „plus size” jest inspirującym sposobem na opisanie ich ubrań, ciała i społeczności.


skurcze żołądka 4 dni przed miesiączką

Osobiście nie uważam terminu „plus size” za szkodliwy lub szkodliwy, ale z drugiej strony z dumą i nieco wyzywająco identyfikuję się jako gruba kobieta. Mam około 5'6 lat i zazwyczaj noszę 24 / 3X, co stawia mnie bardzo solidnie na rynku dużych rozmiarów. Myślę, że podobnie jak wiele innych etykiet, plus size jest problematyczne, ponieważ chociaż etykieta może niektórym wzmocnić, nieuchronnie będzie źródłem bólu i wstydu dla innych. Obecnie nie żyjemy w świecie wolnym od etykiet i dopóki wszyscy (lub przynajmniej większość) sprzedawców odzieży nie będzie miała rozmiaru I,jak Chrystal Bougon (właścicielka Curvy Girl Lingerie), będzie dumnie identyfikować się jako plus size.

Zdaję sobie sprawę, że moje doświadczenia z takimi etykietami jak „gruby” i „duży rozmiar” nie są do końca typowe. Chociaż przechodziłem przez okresy dyskomfortu i frustracji z powodu mojego ciała, nigdy nie byłem z nim w stanie wojny ani nie brzydziłem się nim. Nigdy nie uważałem się za kogoś gorszego lub niegodnego miłości ze względu na moje ciało, nawet gdy rówieśnicy wygłaszali złośliwe komentarze na temat mojego szybko rozwijającego się, dojrzewającego, preteen ciała. Nie potrzebowałam, żeby postrzegali mnie jako piękną, ponieważ już wiedziałam i naprawdę wierzyłam, że jestem. To wszystko dzięki moim rodzicom.




skurcze miesiączkowe przed upływem okresu

Wychowywała mnie gruba mama i szczupły tata. Widziałem, jak kochają się nawzajem, a także mnie i mojego brata. W naszym domu tak naprawdę nie rozmawiano o wadze i naprawdę nigdy nie przypominam sobie, żeby którykolwiek z moich rodziców mówił gówniane rzeczy o własnym ciele lub ciałach innych ludzi. Oboje zachęcali mnie i mojego brata i chwalili za to, co nas interesowało i w czym byliśmy dobrzy. Moi rodzice chcieli, żebym głęboko i na pewno wiedziała, że ​​jestem (i jestem) piękna, ale ważniejsze było dla nich to, że posiadam tę samą głęboką wiedzę, że jestem mądra, zmotywowana, zabawna i namiętna. Dorastałem, wiedząc, że moje ciało jest reprezentacją mnie, ale w żaden sposób nie określa, kim jestem.

Moje doświadczenie bardzo różni się od historii, które słyszałam od przyjaciół i znajomych, którzy również byli grubi od kiedy byli nastolatkami lub wcześniej. Myślę, że sposób, w jaki zostałem wychowany, aby patrzeć na siebie, pomaga mi łatwiej dostrzec słowa takie jak „ gruby ”i„ plus size ”jako opisowe słowa a nie jako obelgi z zadziorami, które ledwo ukrywają negatywne konotacje, takie jak „brzydki”, „leniwy” lub „brak samokontroli” pod powierzchnią. Nie zrozum mnie źle, nadal jestem bardzo świadomy tego, że inni ludzie nazywają mnie grubasem i traktują to w obraźliwy sposób. Ale w takich chwilach wolę postrzegać tę zniewagę jako odzwierciedlenie ich wąskiej perspektywy tego, co jest piękne, a nie jako referendum dotyczące mnie lub mojego ciała.


dwóch grubych ludzi uprawiających seks

Myślę, że zbyt łatwo jest słuchać komunikatów rozpowszechnionych w prawie każdym obszarze naszego społeczeństwa i postrzegać tłuste ciała, nawet nasze własne, jako złe i brzydkie, niezdrowe i złe. Skutki przekazów społecznych promujących jeden ostateczny standard piękna dla kobiet z pewnością spłyną ze słów takich jak „gruby” i „otyłość” do „plus size”. Ten punkt staje się bardziej oczywisty, gdy zauważysz, że „gruby” stał się coraz bardziej powszechny. powszechna zniewaga dla większych ciał, ludzie zaczęli używać plus size jako eufemistyczny sposób na opisanie tłustych ciał . Stało się sposobem na określenie ich wielkości ciała grubego, jednocześnie tworząc wrażenie dystansu od konotacji związanych z otyłością. To właśnie jest sednem debaty przeciwko metce plus size: łączenie plus size z negatywnymi konotacjami związanymi z otyłością i jak te komunikaty mogą być niesamowicie wyobcowane i emocjonalnie szkodliwe dla kobiet.



Pomimo tych negatywnych komunikatów i konotacji, widziałem, jak etykieta plus size tworzy i wspiera niewiarygodnie pozytywne społeczności dla ludzi wszystkich płci, ras i poziomów umiejętności. Widziałem, że zdarza się to znacznie częściej niż widziałem, jak ludzie czują się zranieni lub obrażeni przez etykietę. Chociaż etykieta jest problematyczna, myślę, że jej wpływ na kobiety jest znacznie bardziej po neutralnej lub pozytywnej stronie wykresu niż po stronie negatywnej. Widzę, jak ta etykieta jest wyobcowana i wykluczająca dla niektórych kobiet, ale z mojego doświadczenia wynika, że ​​„plus size” kultywuje pozytywne, wzmocnione więzi między kobietami. A wszystko, co daje kobietom możliwość bycia milszymi dla siebie i dla siebie nawzajem, jest potężną i pozytywną rzeczą.

Wyróżniony obraz wg Jennifer Burk