Utrata Ciąży

Jestem tęczowym dzieckiem, które spodziewa się mojej tęczy

Dorastałem wiedząc, że mam starszego brata, który zmarł rok w Wigilię. Moja mama była w 18.tygodniu ciąży, kiedy go straciła. Nie wiedziałem, jak się nazywa ani ile miał lat. Nie czuł się częścią naszej rodziny. Gdy ktoś zapytał, czy mam rodzeństwo, odpowiadałem, że mam siostrę starszą ode mnie o 12 lat. Ten brat był bardziej przypadkowym faktem na mój temat, z którego czasami wyciągałem, gdy wydawało mi się, że coś ciekawego do powiedzenia. Nie rozumiałem ani nie miałem pojęcia, przez co przeszła moja matka, o smutku, który niesie ze sobą do dziś.

NAUKA STRATNEJ SZTUKI STRAT

Kiedy zostałem w ciąży z moim pierwszym dzieckiem , Użyłem tego 18-tygodniowego znaku jako bramki dla mojej ciąży, przez którą chciałem przepłynąć. Kiedy usłyszeliśmy znajome bum, bum na dopplerowskim spotkaniu położnej w tym miesiącu odetchnąłem z ulgą. Moje dziecko miało to przeżyć. Wkrótce dowiedzielibyśmy się, czy mamy chłopca czy dziewczynkę. Było Boże Narodzenie i mój mąż i ja zostaliśmy przytuleni do ogniska i naszego drzewa z naszym małym dorastającym dzieckiem, a światło płonęło jasno w naszych oczach przez nadchodzący rok.



Kilka tygodni później, tuż po Nowym Roku, udaliśmy się na badanie anatomiczne i najbardziej radosny okres w naszym życiu szybko zamienił się w koszmar, z którego wciąż nie udało nam się się całkowicie obudzić. Z powodów, których wciąż nie znamy (i robiliśmy każdy test pod słońcem) układ limfatyczny naszej córeczki nie był odpowiednio rozwinięty. Oznaczało to, że niektóre płyny, które organizm zwykle może przetwarzać, cofały się do brzucha, klatki piersiowej i do worków, które utworzyły się z tyłu głowy i szyi. Ze względu na gromadzenie się płynów w jej ciele narządy wewnętrzne nie miały miejsca na rozwój. Jej serce zostało wepchnięte do gardła, a jej płuca praktycznie nie istniały. Nie można było nic zrobić, żeby jej pomóc. Jej małe ciało po prostu nie mogło istnieć poza moim. Byłem jej podtrzymaniem życia.

Straciliśmy naszą dziewczynę, Georgię Joan Thompson, 17 stycznia 2019 roku, w wieku 23 tygodni do dnia dzisiejszego. Ze względu na okoliczności jej narodzin nigdy nie mogliśmy jej spotkać, podziwiać jej ani poczuć jej ciężaru w naszych ramionach. Mamy jej prochy w pięknej urnie, którą zrobiła przyjaciółka, i oprawiony zestaw jej 2 wysokich śladów na naszym płaszczu.

NIEOCZEKIWANY PORT W BURZE

Przejście przez niewyobrażalną stratę lub tragedię może w sprytny sposób ocenić wszystkie twoje relacje. ty szybko dowiedz się, kim są twoi przyjaciele na pogodę , przyjaciele, którzy po prostu nie radzą sobie z trudnymi sprawami, ale i tak cię kochają, i ci, którzy będą siedzieć z tobą w gównie. Jedną z osób, która pokazała mi się na niezliczone sposoby, była moja matka. Mogę powiedzieć, że to było coś, czego się nie spodziewałem. Od kilku lat mamy dobre relacje, ale nie powiedziałbym, że czułem się bardzo blisko niej. Ale nagle przeszedłem przez coś, co moja mama głęboko zrozumiała. Utrata dziecka.



Szybko stała się osobą, która codziennie dzwoniła do mnie, żeby się zameldować, nie mając żadnych oczekiwań co do tego, jak mam się zachować. Wysłała nam pocztą paczki z opieką. Wysłuchała i dała mi przestrzeń, bym czuł, jak czułem ten dzień, godzinę lub chwilę. Obiecała, że ​​wsiądzie do samolotu, gdy tylko powiem słowo, że jej tam potrzebuję, i tak zrobiła. Pod wieloma względami wiedziała, czego potrzebuję, bez pytania, po prostu dlatego, że przeszła przez własną wersję tej historii prawie 30 lat temu.

UCZENIE SIĘ STRAT MOJEJ MATKI (I UCZENIE SIĘ Z NIEJ)

Podczas gdy moja matka trzymała mnie za rękę przez mój smutek, zauważyłem, że bardziej otwarcie mówi o synu, którego straciła. W kawałkach jej lata prywatnej opowieści o stracie zaczęły się rozpadać. Dowiedziałem się, jak ma na imię mój brat, Charles Robert. Dowiedziałem się o poczuciu winy, jakie czuła moja mama za godziny spędzone w centrum handlowym, na świątecznych zakupach dla rodziny, wciąż zastanawiając się, czy to przesada spowodowała poronienie. Dowiedziałem się, że lekarze w szpitalu niewiele lub nic wyjaśniali o tym, co się z nią dzieje, czego się spodziewać lub jak uzyskać znaczące wsparcie .

Wyjaśniła, że ​​wtedy to po prostu nie było coś, o czym rozmawiałeś. To było w połowie lat osiemdziesiątych. Powiedziała mi, że przyjechała do domu ze szpitala w Boże Narodzenie rano, świeżo po porodzie i prawdopodobnie w kompletnym szoku, do mojej babci, która domagała się, aby moja mama się prezentowała, ponieważ przychodzą sąsiedzi, którzy obserwowali moją siostrę przez noc. Nie wierzę, że moja babcia kiedykolwiek przywitała wnuka mojej matce.




jak zatrzymać miesiączki na dobre

Zrozumiałem w tych pierwszych tygodniach po stracie córki, że moja mama chciała, żeby dla mnie było inaczej niż dla niej. Chciała, aby mój żal zabrał głos, aby mój mąż i ja mieli wsparcie rodziny, abym czuł się zachęcony do szukania profesjonalnej pomocy, aby jej wnuczka była traktowana jak prawdziwa część naszej rodziny. Chciała dla mnie wszystkich rzeczy, których nigdy dla siebie nie doświadczyła, rzeczy, o których wiedziała, że ​​mogą ukształtować bieg mojego żalu i życie po stracie.

TWORZENIE MIEJSCA W MOIM ŻYCIU DLA GRUZJI

Jedną z rzeczy, które powiedziała mi w pierwszych dniach po tym, jak straciliśmy Georgię, było to, że minęło 20 lat po śmierci mojego brata, zanim rozpoznała dzień, w którym się obudziła, a on nie był pierwszą myślą, która przyszła jej do głowy. Świadomość, jak namacalny był jej smutek, pozostawał codziennie przez dziesięciolecia po jej stracie, początkowo przerażała mnie. W tym czasie poczęła i urodziła mnie, odniosła wiele sukcesów w życiu zawodowym, kupowała piękne domy, często podróżowała do pracy. Mimo to każdego ranka myślała o swoim synu, gdy tylko włączył się jej mózg. To było paraliżujące, kiedy wyobrażałem sobie, jak ciężki może być mój smutek nawet po latach.

Nie mam już tego strachu w taki sposób, w jaki to robiłem. Teraz wiem, że dla mojej matki jej umysł i ciało były jedynymi miejscami, w których żyło jej dziecko i jej smutek. Budził się z nią każdego dnia, zdesperowany, by go usłyszeć i nie znajdując wytchnienia. Ze względu na miłość i akceptację, jaką otrzymałem od mojej matki, partnera i wielu innych, a także z powodu całej niesamowicie ciężkiej pracy, którą codziennie wykonuję, aby stworzyć przestrzeń dla Gruzji w moim życiu, uważam, że moja córka pamięć i dziedzictwo żyje nie tylko we mnie, ale jest w powietrzu, którym oddycham. Jest w naszym życiu, naszym domu, naszych rozmowach. Jest niesamowicie piękną, cudowną istotą, która zmieniła nasze życie pod każdym względem i postanawiamy ją uhonorować, przenosząc jej pamięć w przyszłość.

JESTEM TĘCZĄ MOJEJ MATKI

Jednym z najbardziej osobistych fragmentów historii mojej matki, którego nauczyłem się w tym roku, było to, że straciła syna na sześć miesięcy przed zajściem w ciążę. Dowiedziałem się, że jestem jej tęczowym dzieckiem. Jeśli nie znasz tego terminu, oznacza to dziecko poczęte i urodzone po stracie. To dziecko to tęcza po burzy. Dorastając, pamiętam, jak mój ojciec od czasu do czasu opowiadał mi wersję PG swojej podróży, aby zajść w ciążę ze mną. Zawsze mówił o tym, jak bardzo mama mnie pragnęła, a co za tym idzie, jak żarliwe były ich starania. Dopiero teraz rozumiem tę desperację, tęsknotę, ten żal napędzany kopulacyjnym szałem, by mieć kolejne dziecko w drodze.

CZEKAM NA WŁASNE

Ja też poczęłam nasze tęczowe dziecko sześć miesięcy po utracie Gruzji. Kiedy to piszę, mam 14 tygodni razem z inną małą dziewczynką. Jestem jednocześnie ogromnie wdzięczna za każdy dzień życia z tym dzieckiem, a także całkowicie przerażona i czekająca, aż drugi but znowu spadnie. Każdy kamień milowy to wspomnienie utraconego przez nas dziecka. Nasze marzenia o życiu z tym nowym dzieckiem są również bolesnymi życzeniami życia, którego nigdy nie będziemy mieć z Gruzją. Kiedy malujemy pokój dziecięcego tęczowego dziecka, mój umysł wędruje do tego, jak wyglądałby pokój Georgii. Trzymam w dłoniach zarówno radość, jak i smutek, każdego dnia, na każdym kroku.

Kiedy myślę o różnicach we wsparciu, jakie otrzymaliśmy z matką po naszych stratach, a co za tym idzie, o tym, jak nauczyliśmy się wyrażać ten smutek, często myślę o wpływie, jaki strata mojej matki wywarła i nie miała na moje życie. Teraz zdaję sobie sprawę, że nigdy nie traktowała mnie, jakbym nie była dzieckiem, które straciła. Nigdy nie czułam, że muszę sprostać jej wizji tego, kim byłoby to dziecko. Kochała go całkowicie, tak jak kochała mnie. Ale jeśli ona miał czuła się zachęcona, by porozmawiać o swoim synu i namalować go jako prawdziwą część naszej rodziny, którą jest, czy czułbym się mniej kochany? Czy pomyślałbym, że jest kimś wiecznie idealnym do konkurowania? Będzie przenosić pamięć o Gruzji w przyszłą tkankę naszego życia dobrze dla tego nowego dziecka? A może poczuje, że Georgia jest idealną starszą siostrą, której to dziecko nigdy nie może sprostać?

Wiem, że posiadanie kolejnego dziecka nie odbywa się kosztem miłości, którą darzę po raz pierwszy i odwrotnie. Oznacza to, że moje serce staje się bardziej elastyczne, rozszerza się do nowego rozmiaru i jest w stanie pomieścić więcej miłości niż kiedykolwiek wcześniej. Wiem też, że uznanie i zmaganie się z obawami dotyczącymi bycia matką, bycia matką mojego tęczowego dziecka, jest tylko dowodem tej magicznej miłości, jaką mam do obojga moich dzieci. Wiem, że będę nawigować, dzieląc się Georgią z tym dzieckiem z taką samą przemyślaną intencją, z której zacząłem dzielić się tym nowym dzieckiem z Georgią.

ZŁOŻONOŚCI MIŁOŚCI I RODZICIELSTWA

Moja mama kocha mnie zaciekle, podobnie jak mojego brata. Niektóre aspekty tej miłości do każdego z nas są różne. Tęskni za moim bratem w sposób, którego nigdy nie musiała ze mną. Wyobrażam sobie, że trzymała mnie tak mocno, kiedy byłem młody, ponieważ była wdzięczna, że ​​urodziła żywe dziecko po tak wielu smutkach i stracie. Uwielbia patrzeć, jak wyrastam na kobietę, którą jestem dzisiaj. Nigdy nie widziała, jak mój brat się starzeje, ale wiem, że kocha go doskonale w swojej pamięci i ceni sobie czas z nim w wyjątkowy sposób, którego nie potrzebuje ze mną. Już widzę, jak moja miłość do moich dzieci rozwija się w podobny sposób.

Nie mogę powiedzieć, że cieszę się, że moja mama straciła syna, pomimo łagodności i zrozumienia, które była w stanie mi dać po stracie córki, ale jestem wdzięczny. Wyobrażam sobie, że nienawidzi tego, że to, co jej się przydarzyło, stało się przydatne dla naszego związku, ale wiem, że jest wdzięczna, że ​​mogła mnie wesprzeć w sposób, w jaki większość nie mogła. Wiem, że oboje jesteśmy wdzięczni za sposób, w jaki nasze straty zbliżyły nas do siebie.

Wiem, że te kilka następnych miesięcy czekania na tęczę będzie trudnym wyzwaniem, a to, co nadejdzie, może być jeszcze większe. Jednak nie mogę się powstrzymać, ale nie czuję zachęty z powodu odwagi mojej matki i odwagi tak wielu kobiet, które poniosły niewyobrażalną stratę i odważył się spróbować ponownie . Ta odwaga jest powodem, dla którego mogę być osobą żyjącą na tym świecie, czekającą teraz na moją tęczę.

Ten wiersz, napisany przez Pandorę Diane Waldon, jest szeroko rozpowszechniany wśród zagubionych matek, które urodziły tęczowe dziecko. Mówi o złożonej i pięknej naturze relacji między tęczowymi dziećmi, dzieckiem, które przyszło wcześniej, a rodzicami, którzy tak bardzo je kochają.

Inne dziecko

przez Pandora Diane Waldon

Inne dziecko,

Ludzie zauważają

Wokół ciebie jest szczególny blask.

Rośniesz

Otoczony miłością


uprawiam tylko seks analny

Nigdy nie wątpisz, że jesteś poszukiwany;

Spójrz tylko na dumę i radość

W oczach twojej matki i ojca.

A jeśli czasami

Między uśmiechami

Jest ślad łez

Pewnego dnia

Zrozumiesz.

Zrozumiesz

Było kiedyś inne dziecko

Inne dziecko

Który był w ich nadziejach i marzeniach.

To dziecko nigdy nie wyrośnie z ubranka dla niemowląt

To dziecko nigdy nie będzie ich spać w nocy

W rzeczywistości to dziecko nigdy nie będzie sprawiało żadnych kłopotów.

Z wyjątkiem czasami, w cichej chwili,

Kiedy matka i ojciec tak bardzo tęsknią

To inne dziecko.

Niech nadzieja i miłość ciepło cię otulą


jak długo trwa poronienie z Dong Quai

I możesz nauczyć się tej lekcji na zawsze

Jak nieskończenie cenne

Jak nieskończenie kruchy

Czy to życie na ziemi.

Pewnego dnia jako młody mężczyzna lub kobieta

Możesz zobaczyć łzy innej matki

Cichy smutek innego ojca

Wtedy ty i tylko ty

Zrozumie

I oferują największy komfort.

Kiedy cała nadzieja wydaje się stracona

Powiesz im

Z wielkim współczuciem

Wiem, jak się czujesz.

Jestem tylko tutaj

Ponieważ moja mama znowu spróbowała.